Hit enter after type your search item
Onime Marketing

Twoje źródło tricków do gier!

Jedna obawa: reżyser DLC do Final Fantasy 16 drażni „bardziej przerażającego” Tonberry, niż widzieliśmy wcześniej w „Wzbierającym przypływie”

/
/
/
31 Views

Dyrektor DLC do Final Fantasy 16 drażni się, że powrót Tonberry może być „trochę bardziej przerażający niż poprzednie wersje”.

Serwis GamesRadar+ rozmawiał z Takeo Kujiraoką w ramach nadrzędnego wywiadu dotyczącego DLC do Final Fantasy 16, w którym zastanawiał się nad Echoes of the Fallen i spoglądał w przyszłość na The Rising Ride jeszcze w tym roku. „Nadrzędną koncepcją obu DLC jest nadanie głównej historii większego rozmachu, przy jednoczesnym zapewnieniu, że nadal pozostanie ona historią Clive’a” – Kujiraoka mówi o podejściu do dwóch części DLC.

Ponieważ dwa rozdziały DLC skupiają się na Upadłych i Eikonie Lewiatanie, Kujiraoka ma nadzieję, że da to weteranom Final Fantasy 16 wystarczający powód do powrotu, ponieważ żaden z nich nie został szczegółowo zbadany w głównej grze. Ponadto zadania z DLC pojawiają się pod koniec Final Fantasy 16, co daje graczom dodatkowy czas z „potężniejszym, dojrzałym Clive’em” – uważa Kujiraoka.

Reżyser DLC przedstawił nawet krótki zwiastun powracającego zagrożenia Tonberry, który zadebiutuje w The Rising Tide w Final Fantasy 16. „Tonberry może być trochę bardziej przerażający niż poprzednie wersje” – drażni się Kujiraoka, dodając, że takie filary jak Omega, Lewiatan i Tonberry zostały „przetłumaczone” na szybką walkę w Final Fantasy 16.

Jeśli jednak chodzi o Clive’a, Kujiraoka wierzy, że bohater stanie się „jeszcze bardziej wszechstronny w walce” w „Wzbierającym przypływie” dzięki nowemu Eikonowi, Lewiatanowi. „Wyobrażam sobie, że niektórzy gracze wymyślą nowe strategie dla trybu Arcade, więc naprawdę mam nadzieję, że każdy, kto lubi walkę, odkryje te nowe możliwości” – dodaje reżyser DLC.

Kujiraoka mówi również, że był bardzo świadomy tworzenia DLC, które „bezproblemowo pasowałoby” do głównej gry, nawet jeśli niekoniecznie było to coś, co badał w przypadku DLC do Final Fantasy 16. „Wciąż są ludzie, którzy jeszcze nie grali w FF16 i na przykład zaczną grać w wersję na PC” – kontynuuje Kujiraoka.

„Upewniliśmy się, że DLC pasuje do głównej gry w taki sposób, aby nowicjusze mogli cieszyć się jednym, spójnym doświadczeniem. Stawialiśmy sobie wiele nowych wyzwań, także z punktu widzenia technicznego” – podsumowuje reżyser, ledwo drażnię się z „nowymi wyzwaniami” postawionymi twórcom Final Fantasy 16.

Tak czy inaczej, będziemy musieli poczekać do końca tego roku, czyli 2024 roku, aby zobaczyć Eikona Lewiatana w akcji, a także powracającego „straszniejszego” Tonberry. Biorąc pod uwagę, jak groźny był ten mały gnojek w remake’u Final Fantasy 7, powinien być przerażającym potworem we Wzbierającym Przypływie.

Sprawdź nasze nowe gry 2024 przewodnik pozwalający spojrzeć w przyszłość na wszystkie najważniejsze gry i rozszerzenia, które zostaną wydane jeszcze w tym roku.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This div height required for enabling the sticky sidebar